Przemierzając samochodem Prowansję zajechaliśmy do zamku, w którym odbywała się wystawa sukienek. Wizyta była dla mnie prawdziwą atrakcją! Każda kobieta zachwyciłaby się tą niezwykłą kolekcją! Która z nas nie marzy o wyjątkowej i niepowtarzalnej sukience. Te niestety nie były do noszenia …. Ale za to były wyzwaniem do stworzenia ich materiałowych kopii…

Ta niezwykła kolekcja belgijskiej projektantki, a zarazem krawcowej, wykonana została z winorośli, która pozostała po wytłoczeniu winogron. Przyglądaliśmy się dokładnie, aby dostrzec ślady nici. Niestety bezskutecznie!

Sukienki umieszczone w zamkowych niszach  sprawiały wrażenie tajemniczości, dostojności, a zarazem były bardzo kobiece i seksowne.

Wynurzały się z nisz  niczym czarownice czekające na zwiedzających zabytki Prowansji.