Podróżując samochodem po prowansalskich wąskich i wąziutkich drogach docieramy do dawnej rezydencji biskupów i letniej rezydencji papieży.

Przez piękną, metalową bramę wjeżdżamy na teren posiadłości. Mijamy zamek i podjeżdżamy pod wejście do winnicy. Spędzamy tu znacznie więcej czasu niż zamierzaliśmy. Rozmowa z żoną właściciela dostarcza nam wielu ciekawych informacji. Poznajemy nie tylko historię winnicy, ale również metody wytwarzania wina.

Jest to jedna z nielicznych prowansalskich winnic wytwarzająca wino tradycyjnymi metodami. Są one bardziej pracochłonne, więc niewielu winiarzy zadaje sobie aż tak wiele trudu. Próbujemy 18-letnie wino czerwone. Wyborne!