Te dzień był z jednej strony ciężki, z drugiej niesamowicie emocjonalny. Zaczął się śniadaniem w pięknej posiadłości nad Loarą. Celem kolejnego dnia naszej podróży z winem po Francji była Prowansja – konkretnie pierwszy etap czyli miła wiejska posiadłość na południe od Awinionu. Po drodze zamierzaliśmy odwiedzić lawendowe muzeum w pięknej skalistej dolinie.

Prowansalski wąwóz.

Długa trasa autostradami, potem krótsza ale po wzgórzach, na których wiatr hulał niczym orkan, kończąc na mrożącej krew w żyłach serpentynie w wąwozie Ardeche. Chwila odpoczynku na dnie wąwozu, przy znanej bramie skalnej nad rzeką dała ukojenie emocjom.

Wąwóz

Po chwili dalszy rajd po brzegach wąwozu do momentu zjazdu na płaskowyż. Tętno opadło, widoki pozostały nieustająco w pamięci.

Wąwóz zbocza

We wspomnieniach pozostała też piramida emocji – mieszanka zachwytu, strachu, uwielbienia, trwogi i obawy.

Lawendowe muzeum.

Kilka minut jazdy zaprowadziło nas do kameralnego miejsca, które kryło za sobą bogactwo smaków i zapachów. Lawendowe muzeum, mniej znane bo trudniej dostępne. Ale przez to mniej komercyjne – przynajmniej jak na prowansalskie zwyczaje.

Oczywiście mieliśmy trochę bardziej otwarte wejście do obiektu, ale przyjęcie było wyjątkowo miłe. Właściciel chciał pokazać nam wszystko a nawet i więcej niż byliśmy w stanie przyjąć. Tym niemniej każdy krok w posiadłości odkrywał coś nowego.Lawendowe muzeum dziedziniec

Dziedziniec to była pierwsza część odkryta przez nasze stopy – zaraz zresztą zostaliśmy włączeni w pokaz destylacji lawendy. Otoczenie, urządzenia i opowieść, w dodatku po tak emocjonującej podróży, były bogactwem wypełniającym nasze dusze do pełna.

Destylacja lawendy - aparatura

Destylacja lawendy.

Pierwszy etap naszego zwiedzania to prezentacja destylacji z widocznymi dokumentami wypływającej cieczy. Zgniatana lawenda i wypływający nektar pełen woni były niezaprzeczalnym dowodem faktycznego działania pokazu.

Destylacja lawendy

Potem zastąpiły chwile edukacyjne. Pomieszczenia wypełnione materiałami ukazującymi wszystko co związane jest z lawendą. Trzy rodzaje lawendy, we wszystkich postaciach: roślin, ziaren i olejków.

Muzeum lawendy - lawendaMuzeum lawendy - lawandin

Zapachy, ich różnice i podobieństwa i … spokój. Podobno lawenda działa uspokajająco i jest wskazana do umieszczania w sypialniach dla osób mających problemy ze snem.

Lawendowe muzeum - laboratorium

Dalsza droga poprzez zwiedzanie muzeum poprowadziła obok laboratorium – miejsca za szklanymi drzwiami ze ściśle dozorowanym wejściem. Widać zapachy lawendowe podlegają tym samym normom bezpieczeństwa i czystości co wyrafinowane kosmetyki.

Lawendowe muzeum- wanny z mydłem

Na koniec wizyta w butiku – standardowa metoda “oczyszczania” zwiedzających – z pieniędzy:).

Ten ostatni etap po emocjonującej drodze okazał się błogosławieństwem na resztę dnia i wieczoru.