Z bąbelkami

Chateau Beauregard z bąbelkami

Wino musujące nie jest często spotykane na naszym stole i w naszych opisach. Zaintrygowała nas nazwa jak również promocyjna cena. Oczywiście jak przystało na nasze podniebienia smakowo to typowy „brut”, czyli wytrawne do bólu.

Chateau Beauregard to jeden z zamków nad Loarą, znany z ogromnej galerii portretów historycznych postaci, dzięki naszym podróżom i wizycie na tym zamku, wiedzieliśmy, że nie ma nic wspólnego z winem, ale sama znana nazwa przyciągnęła na tyle, że zasiedliśmy przy butelce z niecierpliwością oczekując na smakowe efekty.

Czekając aż wino schłodzi się do stosownej temperatury, mieliśmy dosyć czasu na internetowe poszukiwania winnicy. Kierując się lokalizacją słynnego imiennika, jako pierwsze odkryliśmy Chateau de Beauregard, posiadłość, winnicę położoną w Dolinie Loary niedaleko miasta Saumur. Oglądając zdjęcia byliśmy bardzo zawiedzeni, że to miejsce umknęło naszej uwadze podczas naszych wypraw nad Loarę. Tym bardziej, że jest to typowa posiadłość przypominająca mały pałacyk lub zameczek – charakterystyczny widok wielu posiadłości z tamtego regionu. Widok urokliwy i historyczny.

Patrząc na chłodząca się butelkę wiedzieliśmy, że nie jest to miejsce, którego szukaliśmy – chociaż w ofercie na stronie znaleźć można również „bruty” a nawet różowe musujące wina. Następna podróż do winnic nad Loarą na pewno będzie miała w swoim programie to miejsce.

Następne wyszukiwanie dało właściwy rezultat – Chateau Bouregard to miejsce w regionie Pomerol w Bordeaux.

Profesjonalnie przygotowana strona, dostępna w języku angielskim pozwala na dogłębne poznanie winnicy i produkowanych am win. Posiadłość to również typowe chateau, pałacowy zespół budynków tworzący znakomity klimat dla wina. Wywodzący się z czasów Templariuszy charakterystyczny krzyż jest głównym emblematem winnicy i wina.

To co nas najbardziej zadziwia to brak na stronie informacji o winie, które zaczynamy już próbować. Jest tylko wino czerwone, opisane dokładnie wszystkie roczniki, rzadko spotykane gdzie indziej informacje zawierające między innymi opis aury i okoliczności kolejnych miesięcy każdego roku. Olbrzymia ilość informacji i niesamowity profesjonalizm. Warto zajrzeć i poczytać – będzie można stawiać wysoko poprzeczkę innym winnicom.

Wino nas zaskakuje dojrzałym smakiem, dużą świeżością i długo utrzymującymi się bąbelkami. Za kwotę, którą zapłaciliśmy jest z pewnością jedną z lepszych relacji jakości do ceny. Zastanawiająca była ta wyprzedaż w Lidlu z prawie 70% rabatem. Warto było zaryzykować. Sama winnica też wygląda na wartą odwiedzin, żałujemy, że to nie nasze rejony podróży, ale jeżeli wybierzemy się kiedyś w tamtą część Francji na pewno odwiedzimy Chateau Beauregard.

Ale póki co polecamy odwiedziny u imiennika – zamku w Dolinie Loary.

Zamek Beauregard - zamek portretów